sobota, 18 stycznia 2014

7.Nigdy nie wbiegaj w ślepy zaułek...

Tego dnia Monic nie było w szkole. Niestety skorzystali z tego chłopacy i cały czas prosili mnie o numer telefonu. Dzisiaj skończyłam lekcje o 12.00. Pomyślałam więc że odwiedzę Monic i spytam się jak się czuje. Kolejne nie szczęście jakie mnie spotkało to idiota czekający na mnie na dole. Byłam ubrana tak :


Tym razem blondyn stał ze swoim gangiem, jak zawsze na motorze. Wszyscy ubrani na czarno, jak na pogrzebie.
 - Mała, fajny tyłek!!! - krzyknął ktoś z grupy.
- Joe, przymknij się..- uciszył go Ross.
Podeszłam do obydwóch z mordem w oczach. Wylałam na każdego całą butelkę zimną wody, która wcześniej trzymałam w ręce.
Sztucznie się uśmiechnęłam i odeszłam.
Ross
- Stary, to było niesamowite, ta laska jest idealna. - odezwał się  Joe.
- Jeśli dla ciebie są fajne dziewczyny, które oblewają cię lodowatą wodą, to nie wiem z jakiej choinki się urwałeś. - odparłem wyciskając wodę z T-shirt'u.
- Ale musisz przyznać że ładna jest.
- Stary ona jest moja, nawet nie myśl o tym..
- Ona twoja??? Człowieku ona cię nie chce znać..- szepnął brunet.
- To mnie jeszcze pozna...
 Wsiadłem na motor i pojechałem szukać dziewczyny.
Laura
szłam właśnie przez park, gdy nagle usłyszałam głośny pisk opon. Z chmury dymu, wyłonił się Ross.
- Czego znowu chcesz???
- Ciebie...- odparł chytro.
- Nie jestem dziwką żebyś się tak do mnie zwracał.
Szłam cały czas przed siebie, a chłopak jechał za mną.
- Poczekaj!
- Nie ma ochoty z tobą rozmawiać! - krzyknęłam i zaczęłam biec prosto przed siebie.
Wyszłam z parku na główną ulice. Ross zszedł z motoru, i ruszył za mną biegiem. No to wpadłam jak śliwa w kompot. Moja jedyna pomoc to ludzie, jeśli w ogóle zareagują.
Uciekałam cały czas przed chłopakiem, oglądając się czasami do tyłu. W pewnej chwili zauważyłam kolejna ulicę z, której wyjeżdżała śmieciarka. Postanowiłam skręcić. Niestety gdy się skapłam że to ślepy zaułek, było już za późno. Nigdzie w pobliżu nie było ludzi, a Ross stał za mną.

Przepraszam że ten rozdział jest taki krótki, miałam go dodać jutro, ale nie mogłam się doczekać i dodałam dzisiaj. Obiecuje że jutro pojawi się ciąg dalszy, a w ogóle jak wam się podoba??? Do następnego wpisu...

6 komentarzy:

  1. o matko no weż w takim momencie ? DODAJ JESZCZE DZISIAJ nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj nie dam rady :( ale obiecuje że jutro dodam go wcześnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się juz doczekać jutrzejszego next'a

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdział ;* w takim momencie no wiesz ;* nie moge doczekać się nexta ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Superowy rozdział.
    Ale w takim momencie.
    Czekam na next'a.
    <3 <3 Karcia 546 <3 <3

    OdpowiedzUsuń