czwartek, 16 stycznia 2014

3.Nowa przyjaźń i film...

Promienie słońca lekko musnęły moją twarz. Przeciągnęłam się leniwie i powoli otworzyłam oczy. W pokoju panował porządek i cisza. Walizki były już rozpakowane, wszystko poukładane, więc mogłam sobie spokojnie leżeć. Obróciłam się na drugą stronę. Na zegarku była 11.23. aż spadłam z łóżka. Ogarnęłam się szybko w łazience i ubrałam w to :
Zeszłam szybko po schodach szukając taty.
- Tato!!!
- Jestem w kuchni!
Usiadłam na wysokim krześle.
- Ty też dzisiaj zaspałeś?
- Obudziłem się jakieś 10 minut temu - odpowiedział z uśmiechem na twarzy.- Weź na spacer Rocky' ego, a ja zrobię śniadanie.
Wszędzie szukałam psa. Jak jest potrzebny to go nie ma. Błam w salonie, kuchni, w moim pokoju i taty, a znalazłam go dopiero w wannie w łazience.
- Tu się schowałeś.
Czworonóg pomachał ogonem na powitanie i podał łapkę. Pies już na smycz więc zostałam jeszcze ja. Zeszłam na dół. Właśnie wybierałam buty gdy nagle mnie coś tknęło.
- Trochę szaleństwa nie zaszkodzi....- szepnęłam sama do siebie i wbiłam się w wrotki. Na chodniku nie było zbyt wielu ludzi ( w końcu dzisiaj niedziela). Mogłam swobodnie jechać, a właściwi być ciągniętą przez psa. Po 15 minutach byłam już w paku. Przejeżdżałam właśnie przez trzy osobową grupkę dziewczyn. Wszystkie były ubrane w lekkie sukienki na szpilkach, z torebkami i oczywiście makijaż. Patrzały się na mnie jak na kosmitę. Nigdy nie widziały wrotek? Przejechałam je szybko i spuściłam psa. Rocky jest posuszny, więc co stoi na przeszkodzie? Ale po 10 minutach straciłam go z oczu. Jeździłam po całym parku, ale nigdzie go nie było. W końcu znalazłam go przy jakiejś rudej dziewczynie.
- Bardzo cię za niego przepraszam.
- Nic się nie stało...- powiedziała z uśmiechem. - Jestem Monic.
- Laura.

- Jesteś tu nowa?
- Skąd wiedziałaś? - spytałam trochę zdziwiona.
- Jesteś pierwsza osobą, która nie nazwała mnie " Rudą" .
Obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
- Może oprowadzić cię po parku?
- Właściwie czemu nie.
Ja jechałam na wrotkach, trzymając psa na smyczy, a Monic szła koło mnie.
Rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym.
- A wiesz gdzie idziesz do szkoły?
- Gdzieś na Long Street. - odpowiedziałam krótko.
- Ja tam chodzę, na pewno się spotkamy.
Dalszą drogę poświęciliśmy wygłupom i śmiechu. Sporo się dowiedziałam o Monic, np. że ma 17 lat, że mieszka dwie ulice za mną, że jej ulubiony kolor to niebieski, że nie ma rodzeństwa i jeszcze mnóstwo innych rzeczy, których nie chce mi się wymieniać. No nic trzeba wracać. Wyszłam z psem około 11.30, a wracam o 17.20. Po 15 minutach byłam już w domu.
- Co cię tak długo nie było? - spytał tata, czytając gazetę.
- Poznałam Monic. Przemiła osoba i chodzi do tej samej szkoły co ja.
wzięłam jeszcze jabłko i poszłam na górę do pokoju. Ten dzień uważam za udany. Poznałam super przjaciółkę i jutro idę do szkoły. No właśnie idę do szkoły...Trochę się boje, ale chyba nie może być aż tak źle jak myślę??? Otworzyłam mój " zeszyto pamiętnik" i zaczęłam w nim bazgrolić. Siedziałam tak wlepiona w kartki przez jakieś 3 godziny. Właściwie to ja nawet nie wiem co ja w nim robiłam. Około 20.30. Zeszłam na dół i usiadłam przed telewizją. Same nudy, skakałam po kanałach, ale nic mi nie wpadło w oko.
- Nie szukaj, wypożyczyłem super film " Jestem Legendą " - odezwał się nagle tata.
- To ja zrobię popcorn i zaraz jestem.
Poszłam do kuchni wyciągnęłam prażoną kukurydzę wsadziłam ją do mikrofali i wróciłam z powrotem do salonu. Usiadłam obok na kanapie, a tata puścił film.
To był właściwie Horror, o jakimś facecie, który został sam na ziemi bo chciał uratować całą ludzkość prze ludźmi, zamienionymi w potwory przez epidemię. Niestety na koniec umiera, a próbkę lekarstwa daje jakimś ludziom. Większość filmu, latałam po dokładkę popcorn ( tata go uwielbia ) . Wróciłam na górę do pokoju. Leżałam właśnie na łóżku, gdy do pokoju wszedł Rocky. Wskoczył na łóżko i spojrzał mi w oczy.
- Ty też myślisz że będzie aż tak źle w szkole??? - szepnęłam do czworonoga.

Przepraszam że te rozdziały są takie krótkie, ale mam zwichniętą kostkę i za bardzo nie mam weny. Obiecuje że jutro pojawią się kolejne dwa. Wreście poznamy Ross'a! Do następnego wpisu...

4 komentarze:

  1. Jutro Ross? Czyli zacznie się, z tego co czytałam w bohaterach to chyba odrazu się nie polubią

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam z niecierpliwością :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. CZEKAM NA NEXTA ! :* zapraszam również na moją stronkę one-last-dance,blogspot,com :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :) Czekam na nexxt :D Poleciłam cię u siebie bo fajnie piszesz, mam nadzieję, że pomogłam :*

    OdpowiedzUsuń